Wczytuję dane...

Na pomysł produkowania własnych efektów gitarowych, założyciele KHDK, wpadli podczas długiej rozmowy o muzyce przy kuflu praskiego piwa. Następnego dnia procenty wyparowały, a pomysł pozostał.

Motto firmy to: „Śmierć kompromisom”, więc przyjaciele musieli znaleźć ludzi, którzy zapewnią odpowiednią jakość. Poprzysięgli sobie, tak długo pracować nad swoimi produktami, aż stworzą perfekcyjne Efekty.

Z pomocą przyjaciela, basisty Jasona Baskina, odnaleźli ulateltowanego, młodego technika. Ponieważ Antonin Salva okazał się podobnym zapaleńcem, łatwo było zwerbować go na pokład powstającej firmy.

Od koncepcji, do prototypu: poprzez niezliczone godziny testowania i dostrajania. Zanim wyklarowała się ostateczna wizja, niejednokrotnie wszystko trzeba było rozpoczynać od punktu zero.

W 2013 roku, firma musiała rozstać się z producentem, gdyż nie spełniał ich oczekiwań co do jakości wykonania. Znaleziono małą rodzinną firmę w Paducah (Kentucky), która w pełni odpowiadała praskiej wizji.

Efakty są wytwarzane ręcznie na podstawie unikalnych projektów Antonina, po czym każdy z osobna jest testowany przez gitarzystę. Cały proces wymaga dużo pracy, ale efekty KHDK, zasługują na każdą minutę poświęconego im czasu.